Ruda kotka

OPIEKUNEM  WIRTUALNYM MERIDY JEST P JAREK

LINK DO ZBIÓRKI

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/walentynki-medora?fbclid=IwY2xjawP8FzBleHRuA2FlbQIxMABicmlkETBWMnh6cTlUV0Rzd3NLdnlLc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHo9J6irRqygPPoCrgs9A_oHv_PsgjbBO8u6r0cMjKaVsYqfJif9GZ9uMs5LI_aem_e3KZPY-NhVaxcs_SNpHBJQ

Ciekawi co u Meridy ? Przede wszystkim dziękujemy darczyńcom, którzy wpłacili na jej badania i leczenie.Naprawdopodobniej kotka zachorowała na ostre zapalenie trzustki, co spowodowało jedzenie resztek z grila od działkowiczów gdzie się błąkała. Na szczęście dobrze zareagowała na leki i jest duża poprawa. Merida na pewno by nie przeżyła zimy i odeszła w cierpieniu, u nas ma opiekę, dietę i leczenie.   jej leczenie to codziennie 1 kapsułka, która kosztuje 6.60 zł i oczywiście specjalna karma trzustkowa. Tak wygląda to szczęśliwe życie kotów, wolno żyjących, które szybko i strasznie się kończy.