Kasztanek

Kasztanek, podobno został znaleziony przez młodego chłopaka, który zapragnął go przygarnąć ale ojciec się nie zgodził i pies wylądował na ulicy.
Odławiany był przez kilka osób, bo w desperacji już nie chciał do nikogo podejść.
My już naprawdę mamy serdecznie dość różnych akcji i zgłoszeń,,wylewanie na nad pomyj. Nie mieszkamy w Australii, to nie są psy Dingo, wszystkie są właścicielskie i w pierwszej kolejności, to właściciele mają pilnować swoich zwierząt a jeśli im zaginęły to ich szukać.
Dość wyręczania i usprawiedliwiania bezmyślności i „ na pewno go ktoś przygarnął „
Ci bardziej bezczelni dzwonią do nas i pytają „ z kim mamy podpisaną umowę, bo chcą
Zgłosić psa „
Czyli znajdź mi gminę a pies już czeka.
Edukacja leży, każda gmina powinna mieć na etacie takiego urzędnika, który nakłoni mieszkańca na znakowanie i kastrację, to jedyny sposób na ograniczenie bezdomności i zakręcenie kurka z pieniędzmi.
To nie mogą być przypadkowe osoby, od węgla, wycinki drzew i azbestu.
Problem bezdomności zwierząt nie maleje i to jest przerażające 
ma ok 8 miesięcy