OPIEKUNEM WIRTUALNYM MERIDY JEST P JAREK
LINK DO ZBIÓRKI
Ciekawi co u Meridy ? Przede wszystkim dziękujemy darczyńcom, którzy wpłacili na jej badania i leczenie.Naprawdopodobniej kotka zachorowała na ostre zapalenie trzustki, co spowodowało jedzenie resztek z grila od działkowiczów gdzie się błąkała. Na szczęście dobrze zareagowała na leki i jest duża poprawa. Merida na pewno by nie przeżyła zimy i odeszła w cierpieniu, u nas ma opiekę, dietę i leczenie. jej leczenie to codziennie 1 kapsułka, która kosztuje 6.60 zł i oczywiście specjalna karma trzustkowa. Tak wygląda to szczęśliwe życie kotów, wolno żyjących, które szybko i strasznie się kończy.
